Przejdź do treści strony

Akademia Pomorska w Słupsku

KDN - Konstytucja Dla Nauki
Wybory
2020
Godło

Kalendarz wydarzeń

Zaproszenie na dwudzieste trzecie spotkanie z cyklu Słupskich Czwartków Literackich

Zaproszenie na dwudzieste trzecie spotkanie z cyklu Słupskich Czwartków Literackich

Instytut Polonistyki Akademii Pomorskiej w Słupsku wspólnie z Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, Fundacją PRODIRE i Stowarzyszeniem Pisarzy Polskich Oddział Gdańsk zaprasza na dwudzieste trzecie spotkanie z cyklu Słupskich Czwartków Literackich. Spotkanie odbędzie się 11 lipca 2019 r. o godz. 17:00 w Białym Spichlerzu – nowym obiekcie Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku.

Na XXIII SCL wystąpią Roman Grewling i Anna Krzyżanowska-Hajdukiewicz, którzy zaprezentują książkę pt. Witkacy w Chodzieży... czyli kapelusz bananowy za 2,50

    Roman Grewling to chodzieski historyk i regionalista, który – jak sam twierdzi – przez 44 lata myślał o tym, by zgłębić temat pobytu pisarza, poety i malarza w Chodzieży. Stanisław Witkiewicz-Witkacy, jak pisze Grewling, przebywał w Chodzieży między 2 a 18 lipca 1934 r. Dwa razy w tym terminie wyjeżdżał do Poznania oraz raz do Kościana. W Chodzieży odwiedzał swojego przyjaciela z Zakopanego, dr Teodora Białynickiego-Birulę, dyrektora Sanatorium Kolejowego. Pomysł o prześledzeniu chodzieskich śladów Witkacego narodził się w głowie Romana Grewlinga, gdy jako świeżo upieczony student pedagogiki specjalnej w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Słupsku (kierunek ten szybko porzucił dla historii) spędził noc w domu przyjaciół Hajdukiewiczów. Tej nocy właśnie, przegadanej do świtu, postać Witkacego zafascynowała młodego wówczas autora książki.

Anna Krzyżanowska-Hajdukiewicz, jest witkacologiem, była kustoszem w Muzeum Książąt Pomorskich w Słupsku, gdzie znajduje się największa w Polsce kolekcja obrazów Witkacego, które były własnością Białynickich i w latach 1933-1939 znajdowały się w Chodzieży. Anna Krzyżanowska-Hajdukiewicz przedstawia Witkacego jako człowieka afirmującego życie, czerpiącego z niego pełnymi garściami, szokującego i inspirującego, szukającego i tracącego przyjaciół, zmagającego się z depresjami, miłościami... Jednocześnie bardzo pracowitego, który fotografował, malował, pisał... i organizował słynne ,,orgie” – kolacje zakrapiane alkoholem, podczas których Witkacy szkicował, a jego prace stawały się własnością gospodarza. Pani Anna wspomina też o przyjaźni Witkacego z Białynickim-Birulą, która trwała mimo dzielących ich kilometrów.

       Prezentowana książka zawiera wyniki współpracy Anny Krzyżanowskiej-Hajdukiewicz i Romana Grewlinga. Co Witkacy robił w Chodzieży? Wszystkich, chcących poznać odpowiedź na to pytanie, zapraszamy na spotkanie z Autorami publikacji, którzy odkryli Witkacego na nowo.

 

Znajdziesz nas tutaj